wtorek, 9 lipca 2013

Morze wita

Hej

Dziś tylko post informacyjny. Wyjeżdżam nad morze i wracam w następny poniedziałek, więc postów nie będzie. Ale będę miała czas by dokończyć opowiadanie. Przepraszam, zę wczoraj także nie było żadnego postu ale po prostu pakowanie, zakupy i te sprawy. To do zobaczenia w poniedziałek i życzcie mi miłej zabawy.

niedziela, 7 lipca 2013

Historia Gimnazjalna

Hej

Dziś coś nietypowego. Opowiadanie nie wiem czy wam się spodoba i czy ma sens wgl dalej to pisać. Więc proszę was, abyście pisali w komentarze czy was opowiadanie zaciekawi i czy dalej chcecie to czytać. Opowiadanie podzieliłam na rozdziały. Każdy rozdział to jeden lub trzy dni. Więc zaczynam miłego czytania :)
Najpierw przedstawię postacie:
Ola- 16 lat. Dziewczyna nieśmiała. Zawsze trzyma się z boku, nie lubi być w centrum uwagi.
Patrycja- Najlepsze przyjaciółka Oli. Zupełne przeciwieństwo Oli.
Szymon- Odważny, pewny siebie nastolatek, który uważa, że może mieć każdą. Uwielbia imprezy.
Michał- Najlepszy przyjaciel Szymona. Tak jak Patrycja jest zupełnym przeciwieństwem Szymona.

Rozdział I
Wreszcie zaczął się rok szkolny. Ola z Patrycją bardzo cieszyły się na ten dzień. Dziewczyny chciały , aby ten ostatni rok w gimnazjum był bardzo wyjątkowy.
- Wiesz co Ola?
- Co?- odparła dziewczyna z małym zaciekawieniem.
- Chciałabym poznać jakiegoś fajnego i przystojnego chłopaka, który by mnie kochał najbardziej na świcie.
- A Karol? Przecież on cie kochał. Właściwie czemu ty z nim zerwałaś?
- Znudził mi się. Nie był tak szalony jak ja.
- A no tak zapomniałam ty potrzebujesz chłopaka szalonego, który lubi imprezy. Takiego, który lubi się zabawić, a no i musi być mega przystojny.
- Oj Olka jak ty mnie znasz.
- No w końcu przyjaźnimy się od przedszkola.
- Dobra chodźmy bo się jeszcze spóźnimy na pierwszą lekcje. 
Dziewczyny wyszły z domu. Po dwudziestu minutach były już w szkole. Szły korytarzem rozglądając się kto jest nowy.
- Ej Olka, widzisz tego tam,koło ostatniego okna. Jest ekstra.
- No fajny jest.
- Podejdźmy do niego.
- Ale Pa....- Ola nie mogła do kończyć bo właśnie Patrycja pociągnęła ją za rękę.
Dziewczyny szły w kierunku nowego chłopaka. Patrycja poprawiała swoje długie włosy, a Ola szła za nią nie chciała se wychylać. 
- Część. Jestem Patrycja, a ty?
- Hej śliczna. Jestem Szymon i jestem tu nowy.
- No wiem przecież jak byś od dawna chodził tu do szkoły zauważyłabym to. Przecież  takiego przystojnego chłopaka nie da się zauważyć.
- Heh...
Patrycja uśmiechnęła się do Szymona.
- A no  właśnie to jest mój przyjaciel Michał, a tam ta szara myszka to kto to jest?
- To jest moja przyjaciółka Ola- Patrycja szarpnęła przyjaciółkę do siebie, aby ją pokazać. 
Naglę zadzwonił dzwonek. Uczniowie rozeszli się do klas. Dziewczyny miały teraz język polski. Gdy weszły do klasy okazało się, że Szymon i Michał są w jednej klasie z nimi. Patrycja na samą wieść o tym zaczęła skakać ze szczęścia.
- Ej, Olka mogę na następnej lekcji usiąść z Szymonem ty byś usiadła z Michałem. Tak bardzo cię proszę.
- Ok. Ale nie będę siedzieć z Michałem. Usiądę sama.
- Jak tam chcesz.
Było koniec lekcji. Wszyscy wyszli z klasy na przerwę. Patrycja od razu bez żadnego namysłu poszła do Szymona zostawiając Olkę samą. Ta usiadła na korytarzu sama i słuchała muzyki. Wydawało się jej, że Patrycja i Szymon są razem, ale jej ten chłopak się nie podobał. Wydawał się jej bardzo fałszywy. Nagle usiadł koło niej Michał.
- Hej. Mogę koło ciebie usiąść.
- Mhm.- Dziewczyna skinęła głową.
- To co mamy nową parę w szkole.
- A to oni są razem, przecież znają się zaledwie godzinę.
- No jak widać zakochanie od pierwszego wejrzenia, a ty masz kogoś?
- Nie jestem sama. I na razie niech tak zostanie.
Ola z Michałem przez chwilę przestali rozmawiać gdy nagle rozległ się głośny śmiech.To był Szymon i wydawało się, że śmieje się z Oli. 
- Patrzcie jaka niedorajda nawet z chłopakiem nie umie rozmawiać. Hahahha.
Wszyscy zaczęli się śmiać. Nawet Patrycja. Było to dla Oli bardzo irytująca sytuacja. Zaczerwieniła się i pobiegła do toalety. Widać było, że Michał próbował za nią iść, ale nie chciał się narażać na wyśmianie go przez  Szymona. Ola wpadła do łazienki z łzami w oczach. Postanowiła, ze nie pójdzie na następną lekcje. Usiadła w jednej z kabin i tam cicho płakała. Michał był bardzo zdenerwowany tą całą sytuacją. Podszedł do nauczycielki na lekcji i powiedział jej, że musi iść do toalety bo jest mu nie dobrze, ale to było kłamstwo. Wymyślił to, aby mieć pretekst wyjścia z klasy i poszukania Oli. Domyślał się, że jest ona z toalecie. I tak było. Gdy wszedł do damskiej łazienki usłyszał szlochanie. 
- Ola jesteś tu? Proszę wyjdź to ja Michał chciałbym porozmawiać.
- Idź z tond nie chce nikogo widzieć!!
- Ale proszę ja chcę ci pomóc?
- Ta jasne pewnie jesteś taki sam jak Szymon. Idź z tąd nie chcę cie widzieć!!
- Nie wyjdę z tond do póki ty nie wyjdziesz.
Rozeszła się cisza Michał nie słyszał odpowiedzi Oli, ale po chwili otworzyły się drzwi, w której była. Dziewczyna była cała zapłakana. Jej tusz do oczy spływał po jej policzkach. Michał przyciągnął ją do siebie i przytulił. Ola się nie sprzeciwiała na to co zrobił, wręcz przeciwnie zrobiła to samo. Było widać, że Michał coś do niej czuje, ale nie umie jej tego okazać czy powiedzieć. Ola umyła twarz i wyszła z chłopakiem. Poszli na lekcje. Gdy weszli do klasy wszystkie oczy uczniów były skierowane w ich stronę. 
- Ola gdzie ty byłaś?
Bo ja, bo ja...- Ola nie wiedziała co powiedzieć. 
- Bo proszę pani, Oli na przerwie było nie dobrze, strasznie źle się czuła. No i gdy szedłem do toalety usłyszałem, ze ktoś zwija się z bólu. No i wszedłem do damskiej toalety i Olka tam była. Ale już jest jej lepiej.
- To prawda Olu?
- Tak proszę pani, przepraszam.
- Nie ma o co.  Najważniejsze, że nic ci nie jest no i, że Michał cie znalazł.
Młodzi na siebie spojrzeli z uśmiechem, a następnie usiedli razem w ławce. Tak minął pierwszy dzień w szkole. 
 Po południu Michał i Szymon postanowili przejść się do pobliskiego parku i obgadać parę spraw.
- Fajna ta Patrycja co nie? Ej Michał czy ty mnie wgl słuchasz?
- Yyyy... Co? Tak słucham. No fajna jest,ale wiesz co Szymon ja muszę ci coś powiedzieć.
- Co takiego?
- No bo... bo. Nie wiem jak to powiedzieć.
- Normalnie przecież mi możesz wszystko mówić.
- Bo mi się podoba Ola, a nawet więcej ja ją kocham.
Przez chwilę zapanowała cisza, a le zabił ją głośny śmiech Szymona.
- Hahah, ze co w tej szarej myszce haha. Zasługujesz na kogoś innego nie przesadzaj. Haha To jakiś żart co nie? Powiedz, że żartujesz.
- Nie. Nie żartuje to jest największa prawda. Kocham Olę i nie masz prawa się z tego śmiać.
- Dobra skończ. Haha nie mogę. Dobra stary ja lecę na chatę bo starzy będą źli. Narka.
- No siema do jutra.
Chłopcy rozeszli się w swoją stronę. A  tym czasie Ola i Patrycja się okropnie kłóciły. Olka nie mogła znieść tego, że jej najlepsze przyjaciółka poparła stronę Szymona i mogła się z niej śmiać. Zawsze jej broniła, a teraz stała się jej wrogiem. Olka nie poznawała już przyjaciółki. Przez jeden dzień zmieniła się nie do poznania.
- Wiesz co Patrycja idź już najlepiej, a i do szkoły też pójdę sama idź z Szymonem
- Jak tam  sobie chcesz, ale nie zwalaj całej winy na mnie.
Dziewczyna wyszła trzaskając drzwiami. Ola zaczęła płakać. Bolało ją to, że teraz nie ma juz nikogo. Kiedyś mogła na kogoś liczyć, a teraz wszystko się dla niej sypnęło. Ola była smutna z danej sytuacji. Weszła na internet. Chciała zobaczyć czy przyszła do niej jakaś wiadomość.Była jedna wiadomość od Michała: " Ola muszę ci coś bardzo ważnego powiedzieć. Odpisz jak najszybciej". Ola nie wiedziała co zrobić bo gdyby odpisała musiała by rozmawiać z Michałem, ale dziewczyna miała jeden problem. Ola nigdy nie rozmawiała z chłopakiem i nie wiedziała o czym z nim rozmawiać. Postanowiła, że odpisze na jego wiadomość gdy Michał wyjdzie z chatu. Jednak dy Ola miała właśnie wychodzić z swojego laptopa, gdy znów przyszła wiadomość od chłopaka: " Ola musisz to odczytać spotkajmy się  za 15 minut w parku. Błagam to bardzo ważne!". Ola przekonała się napisała, że będzie w danym miejscu na czas. Po piętnastu minutach dotarła na czas.Na ławce czekał na nią Michał, który wyglądał na bardzo zdenerwowanego.
                                                                              ***

sobota, 6 lipca 2013

Muzyka przenosi w inny wymiar.

Ponownie Witam :-)

Obiecałam, że napiszę dziś drugą notkę. No to jestem. Każdy ma swój własny styl "modowy", ale także i muzyczny. Każdy ma własną Playlistę, w której znajdują się nasze ulubione utwory. Bynajmniej ja mam taką. Każdy gatunek muzyczny jest to coś fantastycznego. Słuchając piosenki możemy wyobrazić sobie swój własny "teledysk", coś swojego coś. Wiecie o co chodzi? Gdy zakładam słuchawki na uszy przenoszę się w  zupełnie inny wymiar. Jestem wtedy we własnym świcie, który tworzę. Moje życie. Nie postrzegam  go w różowych barwach, a z słuchawkami w uszach tak jest. Wtedy mój świat jest idealny bo przecież to ja go sobie wyobrażam. Układam momenty jakie mają się zdarzyć. Pewnie nie ja tylko tak mam. Nie umiem skupić się tylko na jednym gatunku muzycznym, czy na jednej piosence. Słucham rapu,reggae, popu, rocka, wszysktiego co mi wpadnie w ucho, na serio. Ostatnio bardzo często słucham piosenek opartych na faktach. To najczęściej rap, ale jednak nie oddaje mu całego swojego serca,bo ono zostaje przy Justinie Bieberze. Po prostu Uwielbiam o i to jest chyba za mało powiedziane? Uwielbiam jego muzykę, jego wygląd, charakter, sposób podejścia do życia. WSZYSTKO. Widzicie jego muzyka a rap to dwa różne światy, ale jakoś umiem to pogodzić czy łączyć. Akcteptuje muzykę jakiej słuchają inni. Wiadomo nikt nie lubi słuchać krytki o swoim ulubionym wykonawcy. Bynajmniej ja. Jedni słuchają metalu- no i niech sobie słuchają przecież to tylko muzyka, a niektóre osoby postrzegają to w bardzo dziwnym świetle( " On wierzy w diabła pewnie wgl się nie modli bla bla bla) itp. No ludzie bez przesady...
Dobra troszeczkęęę się rozpisałam, ale to nic mam nadzieje, że wy także podzielacie moje zdanie. No i mam nadzieje, że was nie zanudziłam :-( Kolejna notka jutro postaram się zrobić jakieś zdjęcia, ale z moją determinacją to lepiej nie obiecywać. xD
Komentujcie, wchodźcie, czytajcie, polecajcie mojego bloga. Bardzo bym była za to wdzięczna:*






                                                                                                                    Buziaczki Bay

Najważniejsze jest, aby zawsze być sobą

Siemka

Mam na imię Jowita. Mam 14 lat. Założyłam tego bloga, aby zabić nudę. Interesuję się praktycznie wszystkim, więc domyślacie się już, że każdy post będzie o czym innym. Postaram się także wstawiać jakieś zdjęcia, ale nie obiecuję. Moim mottem jest "Never say Never" i tego się trzymam.  Zawsze trzymam się zasady aby być sobą i nie zmieniać się dla kogoś od tak. Mam nadzieje, że moje wpisy zaciekawią Was i będziecie co raz częściej  wchodzić na tego bloga. To dziś na tyle pod wieczór dodam jeszcze jakiś post, bo pewnie nie będę miała co robić. 



                                                                                                                                        Do zobaczenia